reklama

WSCHOWA. Zwiedzanie południowej części miasta. Przedmieście Głogowskie [ZDJĘCIA]

Marek Argent
Marek Argent
Zaktualizowano 
Spacer rozpoczął się od ulicy Głogowskiej, sąsiadującej z placem zabaw, miejscem rozpoczęcia drugiego tygodnia Europejskich Dni Dziedzictwa we Wschowie.

Po raz pierwszy zwiedzaliśmy południową część miasta, Przedmieście Głogowskie. Zaczęliśmy od miejsca, w którym stała nieistniejąca Brama Głogowska. Prawdopodobnie narożny dom Ratuszowa 16 zbudowany jest na fundamentach tej bramy, a dokładnie baszty głogowskiej. Cofnęliśmy się jeszcze kilkanaście metrów ul. Ratuszową, obejrzeć dawną powozownię.
Następnie już ruszyliśmy na południe. Pierwszy postój to Biały Domek, drewniany kiosk z lat 20-tych ubiegłego wieku, który powinien zostać jak najszybciej wyremontowany. Architektura drewniana jest coraz rzadziej spotykana.
Stamtąd poszliśmy w kierunku ul. Moniuszki i zatrzymaliśmy się przy sali sportowej CKiR. Ten obiekt, o prostej bryle i minimalnej ilości zdobień jest przykładem architektury modernizmu. To tutaj mieścił się pierwszy dom kultury, kiedy jeszcze w obecnym znajdował się hotel. Przy ulicach Moniuszki, Kazimierza Wielkiego i Obrońców Warszawy (tej ostatniej nie zwiedziliśmy) stoją liczne ville należące niegdyś do właścicieli fabryk. Część południowa miasta była częścią przemysłową (cukrownia, browar, gorzelnia, inne zakłady i kolej). Tutaj też toczyło się życie kulturalne miasta.
Poza dawnym centrum kultury, w części południowej znajdowało się kino, które było naszym kolejnym przystankiem. Budynek kina to także przykład zgodnej z ideą modernizmu, prostej architektury początku 30. lat XX wieku, zrywającej ze wszelkimi zdobieniami. Dziś i tak uważamy je za atrakcyjne wizualnie w porównaniu do bloków i domów-klocków drugiej połowy zeszłego wieku.
Następnym przystankiem był dawny browar u zbiegu ulic Strzeleckiej i Kazimierza Wielkiego, a kolejnym fundament pomnika który stał przy ulicy przed wielu laty. Dziś stoi tam nieużywany tymczasowy sklepik z płyt drewnopodobnych i kątowników. Kto wie, za 20-30 lat może stać się unikatem i reliktem epoki, jak dziś Biały Domek.
W połowie ulicy Kazimierza Wielkiego, wraz z budynkami szkoły nr 1, policji i blokami po drugiej stronie wchodzimy jakby do innego miasta, w innej skali. Dwu lub trzypiętrowe, dwudziestowieczne domy nie przypominają znanej nam architektury Starego Miasta i Przedmieścia Polskiego (od centrum na północ).
Stojąc przy ulicy ks. Stablewskiego, dowiedzieliśmy się, że ta ulica i kolejna równoległa, ul. Mickiewicza nosiły dawniej nazwiska znanych wschowian, S. Lauterbacha i M. Lamprechta, zasłużonych dla miasta dobrodziejów. Wywiązała się dyskusja o uhonorowaniu ich własnymi ulicami. Po likwidacji cukrowni uwolniono kilka ulic służących dawniej jako wewnętrzne drogi zakładu i przeznaczono pod budowę, więc szansa jest.
Przy ulicach Dworcowej architektura niektórych domów zawiera charakterystyczne elementy zapożyczone ze Starego Miasta (szczyty budynków). Przy stacji kolejowej stanowi to zapowiedź dla przyjezdnych, co zobaczą dalej.
Przeszliśmy dalej ul. Mickiewicza oglądając 2-kondygnacyjne bloki z początku ubiegłego wieku wraz z murowano-drewnianymi budynkami gospodarczymi i ogrodowymi zbudowanymi w tym samym stylu, co domy mieszkalne. Wtedy zwracano uwagę, aby mała architektura była także estetyczna.
Następnie przeszliśmy ul. Sportową wzdłuż stadionu i basenu, co potwierdza, że południowa część miasta była tą reprezentacyjną, przemysłową i rekreacyjną jednocześnie. Przy basenie stoi drugi drewniany kiosk o podobnej architekturze, jak Biały Domek przy ul. Głogowskiej.
Ostatnim punktem zwiedzania był Dom Strzelca u zbiegu ulic Sportowej i Strzeleckiej. Prosty geometryczny budynek obfituje w liczne współczesne zdobienia. Najważniejsze są jednak zachowane drzwi nawiazujące do pierwotnej funkcji tego obiektu. Uroku dodają mu także współczesne rzeźby opowiadające historię tego obiektu.
Od basenu do Domu Strzelca prowadzi aleja kilkunastu wiekowych dębów i jesionów, która zdecydowanie zasługuje na uznanie jej za grupowy pomnik natury.
Spacer był częścią drugiego tygodnia Europejskich Dni Dziedzictwa. Oprowadzała pani mgr Marta Małkus, kustosz Muzeum Ziemi Wschowskiej.

FLESZ: Czego nie można zabrać na pokład samolotu?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3