- Byłam w domu, a dostałam kartkę jakby mnie nie było - denerwuje się Czytelniczka. Jak i kiedy inkasent wchodzi na posesję?

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Przemysław Ficner wyjaśnia, że w sytuacji braku dzwonka przed ogrodzoną posesją lub nieotwarcia drzwi mieszkania, inkasent w trosce przede wszystkim o swoje zdrowie nie powinien podejmować próby samodzielnego wejścia na posesję lub do mieszkania.
Przemysław Ficner wyjaśnia, że w sytuacji braku dzwonka przed ogrodzoną posesją lub nieotwarcia drzwi mieszkania, inkasent w trosce przede wszystkim o swoje zdrowie nie powinien podejmować próby samodzielnego wejścia na posesję lub do mieszkania. Eliza Gniewek-Juszczak/zdjęcie ilustracyjne
Odczytywanie stanu licznika wody na wsi pod Nową Solą, to zdaniem Czytelniczki fikcja. - Ktoś bierze za to pieniądze i zostawia kartkę - mówi.

Licznik wody. Skarga Czytelniczki

Ze skargą na sposób załatwiania sprawy odczytywania licznika zadzwoniła mieszkanka wsi Stary Staw. Była w domu. Nie wyjeżdżała, ani nie wychodziła nigdzie przez dłuższy czas. Wiedziała, że będzie odczytywanie licznika wody. Zdenerwowała się, kiedy w skrzynce na listy znalazła kartkę, która miała być dowodem jej nieobecności w domu.

- Dowiedziałam się z zostawionej kartki, że mam sama odczytać licznik i podać telefonicznie. A przecież ta pani, która ma spisywać liczniki, bierze za to pieniądze. Byłam w domu! Czy tak trudno zapukać? - denerwuje się Czytelniczka i wyjaśnia: - W dodatku ten licznik jest tak umiejscowiony, że mam z trudności z jego odczytaniem. Zresztą mam słaby wzrok, tych małych cyferek tam dobrze nie widzę. Może jest zero, a może dziewięć.

Odczytywanie liczników. Gmina wyjaśnia

O zasady, jakie obowiązują pracownika wyznaczonego przez gminę do odczytu stanu wodomierzy, zapytaliśmy Urząd Gminy Nowa Sól. - Czy pracownik jest zobowiązany do sprawdzenia, czy mieszkańcy są w domu, czy ma zostawiać tylko kartkę z informacją, gdzie zadzwonić, aby podać stan licznika? - zapytaliśmy w gminie.

- Inkasent, będąc w terenie w wyznaczone dni, dokonuje odczytów wodomierzy w danej miejscowości zdalnie, zostawiając rachunek w skrzynce na listy, w sytuacji kiedy mieszkaniec nie ma wodomierza z odczytem zdalnym lub dokonanie odczytu zdalnego nie powiodło się z przyczyn technicznych próbuje skontaktować się z mieszkańcem osobiście - wyjaśnia sprawę Przemysław Ficner, Kierownik Referatu Gospodarczego w UG Nowa Sól. - Jeśli nie widać mieszkańca na posesji, a jest ona ogrodzona, używa dzwonka przed bramką, jeśli nie jest ogrodzona, używa dzwonka przed wejściem lub puka do drzwi - w sytuacji braku dzwonka przed bramką wejściową na teren ogrodzonej posesji lub nieotwarcia drzwi przez mieszkańca - zostawia informację w skrzynce z prośbą o podanie stanu licznika telefonicznie na wskazany numer telefonu i po podaniu stanu wodomierza faktura jest wysyłana pocztą.

Przemysław Ficner wyjaśnia, że w sytuacji braku dzwonka przed ogrodzoną posesją lub nieotwarcia drzwi mieszkania, inkasent w trosce przede wszystkim o swoje zdrowie nie powinien podejmować próby samodzielnego wejścia na posesję lub do mieszkania.

- Wielokrotnie na terenie posesji biegają psy, które pilnują domu. Samowolne wejście na posesję bez właściciela stwarza zagrożenie dla inkasenta. W związku z licznymi zgłoszeniami i sugestiami mieszkańców o ograniczeniu kontaktu pomiędzy osobami od czasu wybuchu pandemii inkasent ma zalecenia ograniczać taki kontakt do niezbędnego minimum - podkreśla kierownik Ficner.

– Byłam w domu. Drzwi nie zamykam. U mnie nie ma psa na podwórku – odpowiada na takie wyjaśnienie sprawy Czytelniczka. – To godne pożałowania – kwituje.

Czytaj też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku - video flesz

Materiał oryginalny: - Byłam w domu, a dostałam kartkę jakby mnie nie było - denerwuje się Czytelniczka. Jak i kiedy inkasent wchodzi na posesję? - Nowa Sól Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wschowa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie